poniedziałek, 15 stycznia 2018

Regulowane karcenie

„Będę cię korygował do pewnego stopnia” Jr 30:11 (KJV)

Bycie pozostawionym bez skorygowania oznaczałoby śmiertelne niebezpieczeństwo i dowodziłoby tego, że Bóg powiedział: „Z bożkami związał się przyjaźnią, zostaw go” (Oz 4:17). Boże, nie dopuść żeby to kiedykolwiek stało się naszym udziałem! Niezakłócone niczym powodzenie powinno budzić obawy i drżenie. Bóg napomina i karci tych, których kocha, a tym, którzy Go nie szanują, pozwala tuczyć się bez obaw jak przeznaczonym na rzeź wołom. To z miłości nasz Niebieski Ojciec używa rózgi na swoje dzieci.

wtorek, 9 stycznia 2018

Gdy jedzenie staje się bogiem

Między mną a jedzeniem istnieje skomplikowana relacja. Jedzenie zawsze było czymś, do czego się uciekałam. Smutna? Zjem lody. Powód do świętowania? Upiekę ciasto. Specjalny czas sam na sam z moim dzieckiem? Pójdźmy zjeść śniadanie na mieście. Pora nadrobić czas z przyjacielem? Jest pewna meksykańska restauracja wprost idealna na to.

Jedzenie nie jest dla mnie jedynie środkiem przetrwania czy nawet świętowania; jest także środkiem, który ma zaradzić nudzie, przynieść pocieszenie czy ułatwić przejście przez trudne życiowe momenty.  

I prawdę powiedziawszy, znajduję wiele słusznych wymówek, żeby jeść nierozważnie i nie ćwiczyć się w opanowaniu: jestem zapracowana, mam dużą rodzinę, w której jest wiele wybrednych jedzeniowo osób, wolę spędzić więcej czasu na chrześcijańską służbę niż na planowanie posiłków.

wtorek, 2 stycznia 2018

Gdy Bóg nie od razu zabiera jakiś grzech

Bóg obiecuje swoją łaskę, dzięki której jesteśmy w stanie walczyć z grzechem i pokonać grzech. Wierzymy, że Bóg daje taką właśnie łaskę wierzącym. Nie jest ona czymś, na co zasługujemy. Nie jest też czymś, co Bóg jest nam winien. Ale daje ją nam mimo to. Niezasłużona i bez miary – taka jest jego miłość do nas.

Tęsknimy za taką łaską – łaską, dzięki której możemy zadać śmiertelny cios grzechowi, łaską, która przyniesie sprawiedliwość do naszego życia, łaską, która uczyni nas tym, do czego nas Bóg powołuje.

I Bóg udziela nam tej łaski, ale z jakichś powodów – Jego dobrych powodów – rzadko przychodzi ona w takiej postaci, w jakiej tego byśmy chcieli. Bóg daje nam tej łaski nie w sposób, w który chcemy, ale w sposób, którego potrzebujemy. Chcielibyśmy, żeby Bóg rozprawił się od razu z naszym grzechem, natychmiast i na zawsze usunął go z naszego życia. Te pragnienia, te uzależnienia, te bałwochwalstwa – tak chcemy, by raz na zawsze zniknęły w tej jednej chwili.

czwartek, 28 grudnia 2017

O nazwie "zwiedzenie" i duchowej dojrzałości

Pewien wybitny noblista napisał, że: „Człowiek jest tylko raz młody. Później musi już szukać sobie innej wymówki”.
Dzisiaj będzie o dojrzałości duchowej, błędach młodości, prawdziwej mądrości oraz o nazwie strony internetowej, która odstrasza. Zapraszam do lektury.

Wzrost duchowy jest istotą życia wierzącego, podobnie jak rozwój fizyczny jest podstawą życia fizycznego. Bóg nakazuje nam wzrastać. Nie ma bardziej tragicznego obrazu niż karłowaty wierzący, który przeżywa swoje życie bez duchowego dojrzewania. Wszyscy znamy aż za wielu takich ludzi i pewnie czasami sami przechodziliśmy przez okresy zaburzonego i dysfunkcyjnego wzrostu.

Uporządkujmy jednak pewne pojęcia. Wzrost duchowy nie ma nic wspólnego z naszą pozycją w Chrystusie. Stanie się chrześcijaninem jest cudem łaski Bożej, niezależnym od starań człowieka. Poprzez nowe narodzenie zostajemy ochrzczeni w Ciało Chrystusa, a ten cud nie jest procesem, ale błyskawicznym, nigdy niepowtarzalnym wydarzeniem. Na marginesie pamiętajmy, że z królestwa ciemności do królestwa światłości przechodzi się tylko raz.

piątek, 22 grudnia 2017

Święta według apostoła Pawła - część 3

W dwóch poprzednich częściach naszej serii rozważań na temat świąt Bożego Narodzenia dowiedzieliśmy się czterech rzeczy na temat Dziecka, którego przyjście na świat wspominamy. Skupiliśmy się w nich na tym, że Jego narodziny były centralnym punktem w dziejach świata, na okolicznościach jego narodzin oraz na celu Jego przyjścia. W tej, ostatniej już części, poznamy jeszcze dwa aspekty świąt Bożego Narodzenia, a wszystko to z perspektywy apostoła Pawła.

A zatem, cóż to za Dziecię? Według Galacjan 4:5, jest to Dziecię zrodzone po to, by uczynić nas dziedzicami Boga. Ujmując to słowami apostoła Pawła, przyszedł On na świat, „abyśmy dostąpili usynowienia” – a co za tym idzie – stali się pełnoprawnymi dziedzicami. W tych to słowach odkrywamy ostateczny cel przyjścia na świat Bożego Syna.

Doceńmy w tym miejscu sformułowanie użyte przez Pawła. Adopcja, definiowana przez prawo rzymskie, była zjawiskiem powszechnym wśród Rzymian. Rzymscy władcy adoptowali synów niespokrewnionych z nimi, po to, by przekazać im swój urząd oraz władzę. Ujmując zagadnienie nieco szerzej, kiedy syn był adoptowany, stawał się pod każdym – prawnym – względem równy z dziećmi zrodzonymi w małżeństwie adoptującego. Adoptowany syn zatem nosił to samo imię, korzystał z równego z innymi dziećmi adoptującego porządku dziedziczenia, miał ten sam co oni status społeczny i dzielił z nimi wspólne prawa.

czwartek, 21 grudnia 2017

Święta według apostoła Pawła – część 2

W pierwszej części naszej serii zobaczyliśmy, że dla apostoła Pawła Jezus jest Dzieckiem, na które czekał sam czas oraz że jest Dzieckiem zrodzonym z kobiety. W dzisiejszej, drugiej części poznamy kolejne dwie prawdy na temat świąt Bożego Narodzenia pochodzące z Listu świętego Pawła do Galacjan.

Zerknijmy zatem ponownie do 4 wersetu 4 rozdziału Listu do Galacjan, gdzie odnajdujemy kolejną odpowiedź na pytanie „cóż to za Dziecię?”. Paweł pisze, że Jezus był Dzieckiem „zrodzonym pod prawem”. Podobnie jak wcześniej rozważane przez nas sformułowanie „zrodzony z kobiety”, także i to odnosi się do okoliczności Jego narodzin i również podobnie, ukazuje ogrom Jego uniżenia.
Jaki sens ma to wyrażenie w ustach apostoła Pawła? Otóż znaczy ono to, że Syn narodził się jako sługa. Narodził się jako Żyd podlegający Prawu Mojżeszowemu.

środa, 20 grudnia 2017

Święta według apostoła Pawła – część 1

Jedną z najbardziej lubianych kolęd, którą jako chrześcijanie śpiewamy w okresie świąt Bożego Narodzenia, jest ta autorstwa Williama C. Dix’a - „Cóż to za dziecię?” (org. „What Child is This?” – przyp. tłum.). Nie ma wielu kolęd, których słowa – podobnie jak tej – kierują nasze myśli ku tożsamości, osobie oraz dokonaniu Dziecka w żłobie. Kolęda ta uprzejmie, aczkolwiek uporczywie stawia nas przed następującym pytaniem: czy to Dziecko jest prawdziwie świętym dzieckiem czy jedynie dziecięciem świątecznego sezonu w ciągu roku?

Gdy rozmyślamy tak nad tym pytaniem, wiele z  naszych myśli podąża w ślad za relacjami dotyczącymi narodzin Jezusa, przedstawionymi w Ewangelii według Mateusza oraz według Łukasza. Te fragmenty znajdują tu, co oczywiste, swoje właściwe miejsce. Jednak dla celów tych kilku rozważań, spróbujmy przedstawić Święta z perspektywy apostoła Pawła. Tak, nawet ten Apostoł rozmyślał nad cudownością związaną z narodzinami Jezusa. Spójrzmy w tym celu do Listu apostoła Pawła do Galacjan (4:4-5):

Lecz gdy nadeszła pełnia czasu, Bóg posłał swego Syna, zrodzonego z kobiety, zrodzonego pod prawem; aby wykupił tych, którzy byli pod prawem, abyśmy dostąpili usynowienia.”

piątek, 15 grudnia 2017

Dr R.C.Sproul, odwołany do domu Pana.

Dr R.C. Sproul odszedł do Pana około godziny trzeciej po południu 14 grudnia 2017 roku w obecności żony Vesty i rodziny, w szpitalu w Altamonte Springs na Florydzie. Miał 78 lat. Zmarł spokojnie po 12 dniach pobytu w szpitalu w związku poważnymi trudnościami w oddychaniu spowodowanymi grypą i komplikacjami chronicznej obturacyjnej choroby płuc.

Znany milionom chrześcijan jako po prostu "R.C." był używany przez Pana by ogłaszać, nauczać i bronić świętości Boga w całej jej pełni. Przez jego służbę nauczania wielu z nas poznało, że Bóg jest większy niż zdawaliśmy sobie z tego sprawę, a nasz grzech mocniej zakorzeniony niż nam się wydawało, i że łaska Boga w Jezusie Chrystusie jest niezmierzona.

Pan powołał R.C. do głoszenia ewangelii tak wielu ludziom, jak tylko to możliwe. R.C. robił to wiedząc, że Pan wcale go nie potrzebuje. W rzeczywistości chciał przekazać niezłomne  świadectwo wiernych sług Bożych w historii kościoła. Bóg z mocą używał służby R.C. w XX i XXI wieku aby otwierać oczy ludziom na całym świecie na prawdy klasycznego chrześcijaństwa.

Bóg zachowuje swoje dzieci

Nigdzie w Biblii nie znajdziemy sformułowania „wytrwanie świętych”. Ale w zamian za to znajdziemy w niej koncepcję „utrzymania”. Być utrzymanym znaczy tyle samo co być chronionym, być zachowanym. 

Arcykapłańskie błogosławieństwo Starego Testamentu zaczynało się tymi słowy: „Niech ci błogosławi PAN i niechaj cię strzeże” (Liczb 6:24). Ci, którzy są zbawieni – są trzymani, nie tylko dzisiaj, ale na wieki; nie z swych własnych sił, ale mocą samego Boga. Wobec tego nie są zaskakujące słowa arcykapłańskiej modlitwy Jezusa: „Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu…” (Jana 17:11).

wtorek, 12 grudnia 2017

Omamieni fałszywą doktryną - John MacArthur

Otwórzmy nasze Biblie na 3 rozdziale Listu do Galacjan. Ponownie, jak zawsze, słyszymy przesłanie od Pana. Przemawia On do nas przez swoje Słowo. I właśnie tym jest Biblia, jest Słowem Bożym. Każde słowo jest prawdziwe, każde słowo jest czyste. Jest to jedyne, bezpośrednie, pisemne objawienie od Boga. Jest ono zawarte w 66 księgach Biblii: 39 w Starym Testamencie i 27 w Nowym. To jest objawienie od Boga. Nikt nie ma prawa z niego czegokolwiek ujmować ani czegokolwiek do niego dodawać, gdyż "dołoży mu Bóg plag opisanych w tej księdze."
To jest objawienie z nieba dla nas. I dlatego, że nie ma sobie równego, ponieważ wznosi się ono ponad wszystko co jest w tym świecie, ponieważ pochodzi ono z nieba, naszą odpowiedzialnością jest przychodzić do niego i rozumieć chwalebną prawdę, którą ono głosi. Więc gdy zbieramy się w każdą niedzielę i w ciągu tygodnia, na różnych spotkaniach, Słowo Boże, Biblia, jest w centrum naszego zainteresowania i naszych rozważań.
Właśnie omawiamy List do Galacjan. W czasach naszego Pana i apostołów Galacja była regionem nad morzem Śródziemnym. Był to region podbity przez Rzymian i było tam kilka miast, w których apostoł Paweł założył kościoły. Pisze on do kościołów w tym regionie list, który ma być rozpowszechniony wśród nich wszystkich i czytany wszystkim wierzącym w Galacji.

piątek, 8 grudnia 2017

"Pewność zbawienia" - fałszywa nadzieja? Osobiste świadectwo "doktryn łaski".

Drogi R,
Dziękuję za Twojego maila. Przepraszam też, że przez tak długi czas nie odpisywałem.
W ostatniej wiadomości stwierdziłeś bracie, że nauka o „pewności zbawienia” jest fałszywą nauką i dlatego postanowiłeś do mnie napisać.

Zanim pozwolę sobie w sposób bardziej doktrynalny ustosunkować się do Twoich obiekcji i w sposób biblijny udzielić odpowiedzi na postawione wątpliwości, chcę trochę otworzyć swoje serce przed Tobą drogi bracie.

W ostatnich dniach byłem zmuszony podjąć apologetyczny wysiłek i podjąć walkę o wiarę raz przekazaną świętym. Atak przyszedł ze strony katolickiego systemu zbawienia, który ku mojemu ogromnemu smutkowi, nie różni się specjalnie od tego, co dzisiaj głoszone jest w większości społeczności ewangelicznych.

Jak zapewne wiesz drogi bracie, katolik nie może mieć pewności zbawienia. Raczej może powiedzieć, że jest zbawiany, gdy współdziała z łaską. Ale żeby zostać zbawionym na wieki, musi on wytrwać aż do końca. Dlatego koncepcja katolickiego zbawienia jest podobna do podróży wiodącej długą drogą, której koniec jest niepewny. Czy to nauczanie nie jest Ci znajome? Czy przypadkiem i w naszych zborach nie głosi się, że nie ma "pewności zbawienia" i że tylko ten kto wytrwa do końca może mieć nadzieję na zbawienie?

poniedziałek, 27 listopada 2017

Która interpretacja Biblii jest prawdziwa?

Jest tyle różnych interpretacji Biblii. Skąd mam wiedzieć, która jest prawdziwa? To problem, który doskwiera nam wszystkim. Jest kilka teoretycznych odpowiedzi na to pytanie, ale wolałbym skupić się na podejściu praktycznym.

Kościół Rzymskokatolicki wierzy, że jedną z funkcji kościoła jest autoryzowana wykładnia Pisma. Wierzą oni, że mamy nie tylko nieomylną Biblię, lecz także nieomylną interpretację Biblii. To podejście w pewien sposób łagodzi problem, ale go nie do końca rozwiązuje. W dalszym ciągu są osoby, które muszą interpretować nieomylne interpretacje Biblii. Prędzej czy później dochodzimy do tego, że ci którzy nie są nieomylni rozwiązują problem. Mamy ten dylemat ponieważ jest wiele różnic w interpretacjach tego co mówi papież, co mówi rada kościoła, tak jak jest wiele rozbieżności w interpretacji tego co mówi Biblia.

Niektórzy prawie popadają w rozpacz, mówiąc: „Jeśli teologowie nie mogą się zgodzić co do tego, to jak ja, prosty chrześcijanin mam zrozumieć kto mówi prawdę?".

poniedziałek, 20 listopada 2017

Pewność zbawienia a katolicka nauka w zborach ewangelicznych

Chociaż katolicy mogą w jednej chwili dostąpić usprawiedliwienia przez chrzest, to przez popełnienie grzechu śmiertelnego mogą je równie szybko stracić. Tego samego dnia katolik może obudzić się usprawiedliwiony, stracić łaskę usprawiedliwienia przez popełnienie grzechu śmiertelnego i zostać ponownie usprawiedliwiony przez sakrament pokuty. Dla niektórych katolików ten cykl powtarza się setki razy w trakcie ich życia, lecz decydującą rzeczą jest stan ich duszy w momencie śmierci.

Z drugiej strony, zbawienie przedstawione w Piśmie Świętym jest pewne, gdyż nie zależy ono od człowieka, lecz od Boga. Pan Jezus obiecuje: „a Ja daję im życie wieczne. Nie zginą na wieki” (J 10:28). Będąc gwarantem tej obietnicy, Duch Święty zamieszkuje wewnątrz każdego chrześcijanina (Ef 1:13-14), a Ojciec, aby zachować każdego wierzącego, umieszcza go w swojej dłoni (J 10:29).

wtorek, 14 listopada 2017

Boża stabilizacja

„A uczynię cię dla tego ludu warownym murem spiżowym. Będą walczyć przeciwko tobie, ale cię nie przemogą, bo ja jestem z tobą, aby cię wybawić i ocalić, mówi PAN” (Jr 15:20)

Stałość w bojaźni Bożej i wierze sprawi, że człowiek stanie się jak mur spiżowy, którego nikt nie zburzy, ani nie przerwie. Tylko Pan może go takim uczynić. Potrzebujemy właśnie takich ludzi w Kościele i w świecie, a przede wszystkim za kazalnicą.

piątek, 3 listopada 2017

"Gra o tron" i chrześcijanie

„Gra o tron” jest najpopularniejszym serialem w historii HBO. Przyciąga on średnio około 23 miliony widzów. To robi wrażenie. Biorąc pod uwagę, że żyjemy w hedonistycznej kulturze wypełnionej egocentryzmem i pragnieniem oderwania się od codziennej rzeczywistości, sukces tej produkcji nie powinien nas dziwić. Nie mówimy tutaj jednak o współczesnych trendach w obyczajowości czy w kulturze.

Do dnia dzisiejszego, za każdym razem jestem ogromnie zdziwiony i przerażony faktem jak wielu chrześcijan fascynuje się tą produkcją.

Dlaczego? Dlatego, że podobno niejeden film pornograficzny byłby zawstydzony tym serialem, który jest przesycony seksem. Twórcy dawno odbiegli od książkowego pierwowzoru i postanowili urozmaicić widzom wizytę w krainie Westeros. Jaki więc udział mają chrześcijanie z serialem określonym mianem „pornosu dla fanów fantasy”?
 

Zwiedzenie w Kościele Pana Jezusa Chrystusa Copyright © 2011 -- Template created by O Pregador -- Powered by Blogger