środa, 23 sierpnia 2017

"Wyroczki", "Pan mi powiedział" a biblijna interpretacja

Rozmawiając w ostatnim czasie z pewnym młodym bratem, zobaczyłem wyraźnie jak wielkie spustoszenie sieje w życiu wierzących niewłaściwe zrozumienie prawidłowej interpretacji Słowa Bożego. Nauczanie i kaznodziejstwo w naszym kraju nie jest w większości kierowane przez „zdrową" hermeneutykę. Dlatego wielu ludzi głosi, że: „Duch mi mówi, że takie jest znaczenie tego tekstu", albo "Pan mi pokazał, tudzież powiedział...". 

Za każdym razem kiedy słyszycie takie teksty, powinniście zapytać: „Gdzie to jest napisane w Biblii?". Skąd mamy mieć pewność, że to Duch Święty powiedział, a nie duch fałszu odwodzący nas od prawdy? Kiedy ostatnio słyszałem pewnego charyzmatyka stwierdzającego, że „prowadzenie przez Ducha Świętego, a prowadzenie przez Biblię" to dwie różne rzeczy, zdałem sobie sprawę jak wielką tragedią jest brak właściwego zrozumienia Biblii. 

środa, 16 sierpnia 2017

Koinonia - o prawdziwej społeczności

Społeczność jest jednym z najbardziej niezrozumiałych i niewłaściwie stosowanych słów we współczesnym języku religijnym. Zostało ono w znacznym stopniu oderwane od swego biblijnego korzenia, a powiązane z wąskim kręgiem chrześcijańskiej działalności o charakterze socjalnym, przeważnie dotyczącej jedzenia i prowadzenia zdawkowej konwersacji, a niekiedy definiując niewiele więcej, niż uczestnictwo we wspólnej zabawie.

środa, 9 sierpnia 2017

Istota prawdziwej pokuty

Przejdę teraz do omówienia czym jest ewangeliczne upamiętanie się. Upamiętanie się jest łaską Ducha Bożego dzięki której grzesznik wewnętrznie uniża się, a jego życie ulega wyraźnie widocznej poprawie. Jest ono duchowym lekarstwem złożonym z sześciu składników: I) dostrzeżenia grzechu, II) żal z powodu grzechu, III) wyznanie grzechu, IV) wstyd za grzech, V) nienawiść do grzechu, VI) odwrócenie się od grzechu. Brak jednego z powyższych składników osłabia upamiętanie.

I. Dostrzeżenie grzechu
Pierwszym składnikiem duchowego lekarstwa Chrystusa jest balsam na oczy (Dz 26:18). Bardzo ważnym elementem upamiętania zawartym w przypowieści o synu marnotrawnym jest wejrzenie w siebie (Łk 15:17). Syn marnotrawny zobaczył siebie jako grzesznika – wyłącznie jako grzesznika. Zanim człowiek przyjdzie do Chrystusa musi najpierw wejrzeć w siebie. Człowiek musi najpierw uznać i zastanowić się nad tym jaki jest jego grzech i poznać dżumę, jaką dotknięte jest jego serce zanim będzie mógł z tego powodu należycie zniżyć się. Ponieważ pierwszym dziełem stworzenia Boga było światło, dlatego też pierwszą rzeczą u penitenta jest oświecenie (Ef 5:8). Oko widzi i płacze. Aby móc płakać z powodu grzechu należy ten grzech najpierw ujrzeć.

piątek, 4 sierpnia 2017

Twój pastor i Biblia: neoortodoksja

Eric Barger ze służby apologetycznej Take A Stand! Ministries stwierdził, że najbardziej niebezpieczną sektą są wyznawcy liberalizmu działający w kościołach i środowiskach chrześcijańskich. Mówił o duchowym liberalizmie, który udając chrześcijaństwo stał się jednym z najbardziej subtelnych i niebezpiecznych zagrożeń.
  
Tematem naszych rozważań będzie neoortodoksja. Pewnie dla większości z naszych czytelników, to zagadnienie nie ma żadnego znaczenia i najzwyczajniej będzie im szkoda cennego czasu poświęconego na zaznajomienie się z niniejszym materiałem. Jednakże, z uwagi na zakres tego zjawiska, jego subtelność oraz zwodniczość, zachęcamy do czytania oraz wspólnej refleksji.

sobota, 29 lipca 2017

W jaki sposób chwalimy Boga?

Celem pobożności jest poznanie i sławienie chwały Boga, która promienieje w Bożych atrybutach, w strukturze świata oraz w śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Pragnienie chwalenia Boga zastępuje nawet pragnienie własnego zbawienia w życiu każdego prawdziwie pobożnego człowieka.

Zostaliśmy stworzeni po to, aby Bóg mógł być uwielbiony w nas, a odrodzenie wzbudza w nas tęsknotę i pragnienie wypełnienia tego celu. Ponadto, Bóg zbawia, adoptuje i uświęca Swój lud tak, aby Jego chwała mogła jaśnieć w nich, a także wybawia swój lud od bezbożnego egoizmu.

wtorek, 25 lipca 2017

Cierpienie i Boża suwerenność

1. Funkcją Bożej suwerenności jest zapewnić nas, że wszystko pozostaje pod Bożą kontrolą. W połączeniu z Bożą miłością, jego suwerenność utwierdza chrześcijan w przekonaniu, że „Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani” Rz 8:28.

Cytowanie Rz 8:28 komuś kto cierpi z pewnością nie rozwieje jego niepewności, ale sprowadzi go do właściwych proporcji: wszystko zostanie poddane Bogu, którego poznał. Może i nie zna przyszłości, ale zna Boga, który o tej przyszłości decyduje.

W ludzkiej ograniczonej perspektywie wiele tragedii jest wynikiem przypadku. W perspektywie wiary, w ostatecznym rozrachunku, nie ma żadnych przypadków, a jedynie zdarzenia, przez które, jak zapewnia nas apostoł Paweł, Bóg działa dla naszego dobra.

wtorek, 18 lipca 2017

Prawdziwa a fałszywa pewność zbawienia

Przypowieść Jezusa o gościach weselnych, zapisana w Ewangelii Mateusza 22:1-14 jest jedną z tych przypowieści, które sięgają najdalej w głąb naszej duszy. Czytamy w niej o uczcie weselnej, przygotowanej przez króla z okazji wesela swojego syna, którą Jezus porównuje do Królestwa Niebios. Pomimo zaproszenia pewnych osób, gdy nadszedł czas rozpoczęcia uroczystości, nie skorzystały one z zaproszenia i nie przybyły na wesele.
W konsekwencji, ci, którzy zostali jako pierwsi zaproszeni, utracili nadany im w związku z tym przywilej, a zaproszenie zostało przekazane innym. Miejsca przy stołach zostały zapełnione i zdawało się, że wszystko jest już w jak najlepszym porządku – do czasu, gdy zjawił się sam król. Zobaczył on wśród ucztujących człowieka nie ubranego w weselną szatę i wyrzucił go z domu weselnego.

piątek, 14 lipca 2017

Fałszywe upamiętanie

Jest kilka rodzajów fałszywej pokuty, które prawdopodobnie skłoniły Augustyna do znanego stwierdzenia: „Pokuta sprowadza na wielu potępienie”. Augustyn miał na myśli fałszywą pokutę, ponieważ człowiek może oszukiwać samego siebie praktykowaniem fałszywego upamiętania się.

1. Pierwszy rodzaj fałszywego upamiętania się to doświadczenie strachu przed piekłem.

Kiedy człowiek przed długi czas żyje w grzechu i w końcu Bóg aresztuje go, wówczas pokazuje grożące mu niebezpieczeństwo, a wtedy człowiek zaczyna odczuwać strach przed piekłem. Jednak ta burza w sumieniu wkrótce przemija i człowiek uspokaja się dochodząc do wniosku, że doświadczył autentycznego upamiętania się, ponieważ odczuł jak gorzki jest grzech. Nie dajcie się zwieść: to nie jest upamiętanie się.

poniedziałek, 10 lipca 2017

Łaska strzeże wierzących

Oto kilka powodów naszego bezpieczeństwa:

Boża miłość strzeże wierzących. Bóg wybrał nas w swej łaskawej miłości raz na zawsze. Jeśliby więc wierzący miał być zgubiony, to Boża miłość musiałaby zaniknąć lub zostać przez coś powstrzymana. Ale Boża miłość jest przecież niezmienna i nic nie może jej zniweczyć.

Boża moc strzeże wierzących. Gdyby choć jedna zbawiona dusza mogła zostać zgubiony, to pewnie wątpilibyśmy w Jego wszechmoc. Jego chwała stanęłaby pod znakiem zapytania; Jego mądrość okazałaby się niepełna.

Boże obietnice strzegą wierzących. Bóg dał swoim dzieciom wiele obietnic. Powiedział np. Hbr 13:5. Otrzymaliśmy te obietnice co do których niemożliwą jest rzeczą, by Bóg zawiódł (Hbr 6:18).

środa, 5 lipca 2017

Czy można być legalistą w dążeniu do nie bycia legalistą?

Krótka odpowiedź brzmiałaby: “tak”. Ale niewiele by nam ona mówiła. Dlatego wyjaśnijmy najpierw kilka kwestii i wypełnijmy je biblijnym znaczeniem.
Bądźmy świadomi tego faktu (który dla wielu może być zaskakujący), że w grece Nowego Testamentu nie występuje ani razu słowo „legalizm”. To słowo nie pojawia się w żadnym współczesnym przekładzie Pisma Świętego. 

Nie ma go w ESV, NIV, NASB ani w NKJV (autor wymienia popularne przekłady Biblii na język angielski – przyp. tłum.) Co z tego wynika? Otóż to, że niespotykana częstotliwość i pewnego rodzaju pewność, z jaką używamy tego słowa obecnie – i to w negatywnym świetle, dla skrytykowania innej osoby – stawia nas na bardzo niepewnym gruncie. I to nie dlatego, że zjawisko, które to słowo opisuje, nie istnieje, ale dlatego, że możemy być nieświadomi o czym tak naprawdę mówimy.

wtorek, 27 czerwca 2017

Czy Reformacja się zakończyła?

Czy Reformacja się zakończyła? Czy kwestie sporne, które podzieliły protestantów i katolików zostały w wystarczający sposób rozstrzygnięte, tak że obecnie możemy zabiegać o powrót do jedności? Pod sam koniec książki Rescuing the Gospel (Ratowanie ewangelii), czyli sprawozdania na temat Reformacji protestanckiej, Erwin Lutzer przedstawia niezaprzeczalną odpowiedź. 

Chociaż przyznaje, że zarówno protestantyzm, jak i katolicyzm rozwinęły się po XVI wieku, i choć wskazuje na sfery, w których protestanci i katolicy współpracują dla dobra wspólnych spraw i celów, to jednak obstaje on przy tym, że Reformacja jeszcze nie dobiegła kresu. Jakakolwiek jedność musiałaby nastąpić kosztem ewangelii.

„Co do najbardziej krytycznej kwestii spornej, mianowicie zbawienia ludzkiej duszy, Reformacja Lutra wcale się nie zakończyła… Bez względu na to, jak wielu zmian dokonuje Kościół Katolicki, on nie poprze – w istocie nie może poprzeć ­– ewangelicznego poglądu na zbawienie”. 

piątek, 23 czerwca 2017

Bóg stale trwa

PAN bowiem nie opuści swego ludu przez wzgląd na swoje wielkie imię, gdyż spodobało się PANU uczynić was swoim ludem” (1 Sm 12:22)

Fakt, że Bóg wybrał sobie ludzi, jest powodem, dla którego trwa przy nich i nie opuszcza ich. Wybrał ich ze względu na to, że ich kocha, a kocha ponieważ ich wybrał. Jego własne upodobanie jest źródłem ich wybrania, a Jego wybranie jest powodem tego, że ciągle znajduje w nich zadowolenie. Porzucenie ich przyniosłoby ujmę Jego wielkiemu imieniu, ponieważ świadczyłoby o tym, że albo Jego miłość jest niestała, albo popełnił błąd, wybierając ten lud. Boża miłość jest niezmienna – i to się nigdy nie zmieni.

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Co Bóg czyni z twoim grzechem?

Czasem lepiej jest coś pokazać niż powiedzieć. Czasem lepiej polegać na ilustracji aniżeli na prostym opisie. I być może tak jest lepiej szczególnie wtedy, gdy jesteśmy przygnębieni, zawstydzeni, zasmuceni – kiedy emocje zdają się zagrażać racjonalnemu myśleniu. W takich chwilach naszego życia Bóg pociesza nas nie tylko opisami tego, co czyni z naszym grzechem, lecz również wymownymi obrazami. Czy czujesz się strapiony z powodu tego, co zrobiłeś? Czy w Twojej głowie kłębią się myśli tego typu, że swoim grzechem przekroczyłeś granice Bożej ochoty lub zdolności do przebaczenia? Jeśli tak, to niech te obrazy pocieszą cię. Posłuchaj – nie, zobacz! – co Bóg czyni z twoim grzechem.

Bóg wrzuca w głębiny morza wszystkie twoje grzechy (Micheasza 7:19). Widzimy tu wyraźne nawiązanie do Księgi Wyjścia, gdzie czytamy o tym, jak Bóg uratował swój lud, zatapiając Faraona i całą jego armię w morzu. John MacKay powiedział: „Bóg nie pozwolił, by Egipcjanie dopadli uciekających Izraelitów i tym samym zapobiegli ich uwolnieniu. Podobnie, wolność ludzi należących do Boga nie zostanie zmącona przez jakąś konsekwencję popełnionego przez nich grzechu, który próbuje zepsuć ich radość w Bożych rzeczach”. Ani jeden Egipski żołnierz nie zdołał przedostać się na drugi brzeg, by dalej nękać Izrael. Tak samo ani jeden z twoich grzechów nie będzie wciąż zadręczał twojej duszy.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Gorliwość Boga o własną chwałę

Bóg wybrał swój lud dla swojej chwały:
„Jak nas wybrał w nim przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed jego obliczem w miłości. Przeznaczył nas dla siebie, ku usynowieniu przez Jezusa Chrystusa, według upodobania swojej woli; Dla uwielbienia chwały swojej łaski, którą obdarzył nas w umiłowanym”: Ef 1:4-6

Bóg stworzył nas dla swojej chwały:
„Do Północy powiem: Wydaj! A do Południa: Nie zatrzymuj! Przyprowadź moich synów z daleka i moje córki z krańców ziemi! Wszystkich, którzy są nazwani moim imieniem i których ku swojej chwale stworzyłem, których ukształtowałem i uczyniłem”: Iz 43:6-7

piątek, 9 czerwca 2017

Przy trzecim biciu kobiety płakały

Joseph masajski wojownik - Historia opowiedziana przez Michaela Carda.

Pewnego dnia Joseph szedł samotnie pokrytą kurzem afrykańską drogą, gdy ktoś podzielił się z nim Ewangelią Jezusa Chrystusa. Od razu na tej drodze przyjął Jezusa jako swojego Zbawiciela i Pana. Moc Ducha zaczęła przemieniać jego życie. Wypełniała go tak wielka radość, że jak najszybciej wrócił do swojej wioski, żeby dzielić się Dobrą Nowiną z członkami swojego plemienia.

Zaczął chodzić od domu do domu i opowiadać wszystkim napotkanym o Krzyżu Jezusa i jego zbawieniu, spodziewając się, że ich twarze rozjaśnią się tak samo jak jego. Ku jego zdumieniu mieszkańcy wioski odpowiedzieli obojętnością, a nawet przemocą. Mężczyźni schwytali go i przycisnęli do ziemi, a kobiety biły go drutem kolczastym. Potem wywlekli go z wioski i zostawili w buszu, spodziewając się, że umrze.
 

Zwiedzenie w Kościele Pana Jezusa Chrystusa Copyright © 2011 -- Template created by O Pregador -- Powered by Blogger